SOVABOO

Tylko ty

Ch. 46: DODATKOWY EPILOG

Capitolo 46

DODATKOWY EPILOG

Ostrzeżenie: lektura dla osób wyjątkowo romantycznych i wrażliwych!

 Drodzy czytelnicy! Powieść kończy się epilogiem. Napisałem ten mały bonus w odpowiedzi na wasze listy i wasze pragnienie pozostania trochę dłużej z bohaterami tej historii.

Proszę, przyjmij to jako moją wdzięczność dla Ciebie.

Jest to szkic z życia rodziny Frolov.

Hmm? Kto prosił o Frolicki i małe elfy?

 

Jest już dawno po północy, w domu jest cicho i tylko porywiste oddechy Stasia i moje przerywają ciszę nocną.

- Stas.

- Co?

Leżymy w naszej sypialni, na naszym łóżku, nowym i szerokim, zmęczonym i gorącym, i wciąż oddychamy szybko, doświadczając kulminacji podniecenia, które nas ogarnęło.

Już dawno zauważyłam, że Frolov nie jest obojętny na moje włosy, a teraz przejeżdża językiem po płatku mojego ucha, pociąga ustami cienki kosmyk na mojej skroni, mrucząc jak zadowolony kot, wciąż pozostając we mnie. Jestem zachwycona i uśmiecham się w ciemności, zdając sobie sprawę, że już dawno rozgryzłam jego grę.

I jestem z tego niesamowicie zadowolony.

- No dalej, Elf, przyznaj się, czego chcesz? Przysięgam, że zrobię dla ciebie wszystko.

Kto by w to wątpił? Dotykam dłonią jego policzka.

- Chcę, żebyś mi odpowiedział, ale szczerze. Obiecujesz?

- Jak mogłoby być inaczej? Na-asta - szepcze mi do ucha - od dawna znasz wszystkie moje sekrety. I słabości...

- Nie wszystkie - Stas łaskocze nosem moją szyję, a ja śmieję się cicho, przesuwając palcami po jego szerokich plecach, szczęśliwa, że każdej nocy ogrzewa mnie gorące ciało mojego męża. - Powiedz mi... chcesz mieć dziecko?

Zastyga, powoli opuszcza głowę, dotykając czołem mojego ramienia. Ponownie chowa twarz w moich włosach.

- Stas?" Głaszczę palcami tył jego głowy, a on wzdycha.

- Czy jest to aż tak zauważalne?

- Cóż, od jakiegoś czasu metody antykoncepcyjne są poza naszą ligą. Pod poduszką nie szeleści folia, a tabletki gdzieś zniknęły. No i znowu się zaczyna.

- Nie chcę, żebyś pił te bzdury!

- Oczywiście...

- Chcę cię poczuć, Elf. Przez całą drogę. Bez tego nie dam rady.

- Ktoś obiecał odpowiedzieć szczerze.

Boże, jak niewiele potrzeba, by się rozpalić. Po prostu się dotykamy, oddychamy zgodnie i patrzymy sobie w oczy. Drapię palcami po mocnych pośladkach, wypycham biodra i natychmiast czuję ruch w moją stronę.

Mój, tylko mój. Tyle czasu zajęło mi dojście do niego, a teraz widzę, jak bardzo potrzebuje mojej miłości, jak chętnie szuka jej przejawów w najdrobniejszych szczegółach, jak namiętnie na mnie patrzy, jak mi się odwdzięcza, oddając się bez reszty.

- Nastya, jestem potworem, prawda?

Głupi. Moje serce przyspiesza, dłonie się splatają... Żyję i czuję w sobie życie, ale on jeszcze o tym nie wie.

- Dlaczego?" Łapię jego usta z żądaniem. Odrywam tył jego głowy od poduszki, całuję jego podbródek i schodzę w dół do jego szyi, tracąc głowę od zapachu mojego męża.

Zimne sosnowe igły? O nie. Zostały spalone przez promienie słoneczne dawno temu.

- Musisz się uczyć. Zdobyć dyplom, odbyć staż. A ja... myślę o tym cały czas, jak cholerny egoista! "O mój Boże, Elf - śmieje się Stas - jestem szalony, ale potrzebuję cię jeszcze bardziej. Zawsze się boję, że znowu znikniesz. Ale jesteś moja! Mój, słyszysz mnie?

Przewraca się na plecy, pociągając mnie za sobą. Rozsiada się na mnie, by przesunąć swoje delikatne, zachłanne dłonie od mojego brzucha do piersi. Chwyta ustami moją klatkę piersiową, przyciągając moje biodra bliżej i pozwalając mi znów poczuć go głęboko w sobie.

- Nastya, tak, chcę. Chcę!

Ale kiedy wybieram moment, by podzielić się nowiną, muszę powtórzyć wyznanie trzy razy, zanim oczy Stasia przybierają znaczący wyraz, a z jego ust wydobywa się nieśmiałe i zaskoczone pytanie:

- Czy to prawda, Elf?

- To prawda, Frolov. Drugi pozytywny test, a ja wciąż jestem pod wrażeniem twoich wysiłków." Chce mi się śmiać i nie powstrzymując swoich uczuć, śmieję się, nagle znajdując się w ramionach Stasia, który promienieje radością. "Myślę, że nasze pierwsze dziecko będzie chłopcem. Naprawdę, naprawdę tego chcę!" Przytulam mojego męża do jego silnej szyi. "Chcę, żeby był taki jak ty.

- Nastya ...

- Nie ściskaj mnie tak mocno! Udusisz mnie, głuptasie! Lepiej zastanów się, jak przekazać nowinę rodzicom...

 

Nie było łatwo. Skurcze trwały całą noc, chłopiec urodził się jako silny maluch, a Stas pomógł mi trzymać syna w ramionach.

- "Witaj, Stepanie", spogląda w pomarszczoną, przypominającą jeża twarz dziecka i po raz pierwszy w życiu widzę, jak mama Halia płacze, nie mogąc powstrzymać łez. Odwracając się do ojca, chowa twarz w jego ramieniu, pozwalając emocjom przezwyciężyć świadomą powściągliwość i ujawniając swoją kobiecą stronę.

- Dziękuję, dzieci. Moi złoci, co wy nam robicie?

Za trzy lata Stas i ja znowu doprowadzimy ją do płaczu, ale nie damy jej czasu na słabość, dając jej dwie wnuczki - Annę i Galinę. Bo jedno dziecko jest dobre, ale troje... Trzeba zwrócić uwagę na trójkę! I pomocy! Wygląda na to, że mój nowy projekt parku miejskiego został wybrany do udziału w europejskim konkursie dla młodych architektów. I nie wiem jak inni uczestnicy, ale Anastasia Frolova zdecydowanie zamierza wygrać!

 

ODNIESIENIA

W rodzinie Bonnet rodzi się chłopiec. Arnaud i Suzette nadają mu imię Philippe, na cześć swojego dziadka, i nadal marzą o wychowaniu syna na sławnego tancerza, który niewątpliwie rozsławi nazwisko ich rodziny na wieki wieków. Zapraszają nas również do siebie, a my myślimy o przyjeździe do nich (w ich życiu nie ma Leona).

Matka Gali zaczęła częściej wracać do domu. Stas ma taką samą twardą rękę jak jego matka, a ona często mówi o przejściu na emeryturę. Oczywiście nie nastąpi to szybko, a Stas prawdopodobnie będzie potrzebował doświadczenia i wsparcia swoich rodziców w zarządzaniu rodzinnym biznesem, ale teraz jego matka i ojciec mają możliwość wyjazdu na ryby w weekendy i często zabierają ze sobą Stepanchika. (Nawiasem mówiąc, nasz syn okazał się taki sam jak jego tata! Kiedy mój dziadek mówi, że w domu rośnie przyszła burza dziewcząt, moja mama Halia i ja chętnie mu wierzymy).

Emma Leonidowna okazała się nie być taką megalomanką. Czasami odwiedza nas z wujkiem Nikołajem i chociaż mój ojciec za nią nie przepada, uwielbia swoje prawnuki i zasypuje je prezentami.

Dashka i Petya pracowali w Finlandii przez dwa lata i niedawno wrócili. Tego lata planują długo oczekiwane powiększenie rodziny. Zbruev jest teraz młodym, ale obiecującym specjalistą w dziedzinie bankowości, a jego teściowa nie będzie zadowolona ze swojego zięcia (jestem jednak pewien, że oni czują to samo. Kto by wątpił, że Pietia stanie się ulubieńcem rodziny, haha!)

A ja i Stas nigdy nigdzie się nie przeprowadzaliśmy. Szczerze mówiąc, dom zawsze był zbyt przestronny dla naszej czwórki, więc teraz, gdy słyszymy śmiech dzieci i stukot małych stóp, naprawdę stał się nasz.

 

Dziękuję wam, drodzy czytelnicy!
Z miłością, twój autor

Ha appena terminato l'ultima parte dell'opera.

Quali emozioni le ha lasciato?
Condivida le sue impressioni nei commenti: è importante per l'autore e aiuterà altri lettori a scoprire questa storia.

La storia continua ✨

L'autore continua a lavorare su nuovi capitoli.
Salvi l'opera nella sua libreria e si iscriva all'autore per ricevere per primo gli aggiornamenti.

Profilo autore