SOVABOO

Kruche serce

Ch. 2: Rozdział 2, część 1

Rozdział 2, część 1

Rozdział 2/34 · Strona 2 z 24%

Od kilku lat Wład ćwiczy na siłowni, starając się doprowadzić swoje ciało do wizualnego ideału męskiej urody, jak sam mówi. Inspiruje go wszystko, co piękne i idealne. W szkole był chudym nastolatkiem, ale te czasy dawno minęły, za to chęć bycia lepszym – nie. Przez ten czas Wład osiągnął dobre wyniki i trochę się nimi obnosi… No dobrze. Bardzo obnosi się ze swoją sylwetką i rozmiarem bicepsów. Czasami wręcz czuję się nieswojo, patrząc, jak podziwia siebie w odbiciu przypadkowych luster. Ale to jego prywatna sprawa, każdy ma jakieś dziwactwa!

A co do mnie, to mam jeszcze trzy miesiące, by zrozumieć, dokąd ta relacja nas zaprowadzi i jak mam żyć dalej.

– Mam, ale postanowiłem olać trening. Nie mam nastroju.

– Ty-y? – teraz naprawdę jestem zdziwiona, a Wład wzrusza ramionami:

– W ostatnich dniach na siłowni jest mnóstwo ludzi – nie da się ćwiczyć! Przyszli nowicjusze i to mnie denerwuje. Pokaż im to, pokaż im tamto. A ja nie lubię, gdy ktoś mnie rozprasza, kiedy mam nowy zestaw ćwiczeń. Nic nie szkodzi – uśmiecha się – przeniosę trening na rano. Chodźmy lepiej do kina, skoro mam wolny wieczór.

„On ma”.

 Słysząc to, zwalniam kroku i sztywnieję.

– Alicja?

– Dzisiaj? Przecież umawialiśmy się na weekend.

– Tak, ale co stoi na przeszkodzie, żeby pójść teraz?

Nic, poza drobnym szczegółem.

Rozdział 2 / 34 · Strona 2 z 2