SOVABOO

Kujony się nie poddają!

Ch. 8: Rozdział 8

Rozdział 8

Глава 8/38 · Страница 3 из 320%

Zgarnęłam brzeg pizzy i wepchnęłam go za policzek. Agnia patrzyła za mną.

— Co z nią jest? — spytałam, kiedy razem z przyjacielem wyszliśmy z bufetu. — I co do dziewczyny… Ona żartowała? Czy wy naprawdę ze sobą chodzicie?

— Kasiu, chociaż ty przestań! — jęknął błagalnie Anton. Jego zwykle rumiane policzki pobladły. — Przecież powiedziałem, że ona jest nienormalna! Nie widzisz tego? Prędzej zostanę wiecznym prawiczkiem, niż się w takiej zakocham! Nie chcę o niej mówić!

Eee, khm. Wyszło jakoś niezręcznie i zbyt szczerze. Oboje zamilkliśmy.

No nie chce, to nie chce. Tym bardziej że sama mam zmartwień pełne usta. Przecież mam, prawda?

Pożegnaliśmy się z Antonem i rozeszliśmy do różnych sal, a kiedy skończyły się zajęcia, pospieszyłam do dziekanatu. Miałam do przeprowadzenia sprytną operację i znowu, przypomniawszy sobie agenta Johnny'ego Englisha, zachichotałam. No, trzymaj się, Wróbelku!

Спасибо, что выбираете Sovaboo и цените честное творчество!

Мы создаём это пространство с любовью к книгам и уважением к авторам. Ваша поддержка позволяет авторам писать дальше и создавать новые истории для вас.

Чтобы продолжить чтение, вы можете приобрести онлайн-доступ ко всем главам книги.

* VAT включен в отображаемую цену.

Глава 8 / 38 · Страница 3 из 3