Rozdział 8
Zgarnęłam brzeg pizzy i wepchnęłam go za policzek. Agnia patrzyła za mną.
— Co z nią jest? — spytałam, kiedy razem z przyjacielem wyszliśmy z bufetu. — I co do dziewczyny… Ona żartowała? Czy wy naprawdę ze sobą chodzicie?
— Kasiu, chociaż ty przestań! — jęknął błagalnie Anton. Jego zwykle rumiane policzki pobladły. — Przecież powiedziałem, że ona jest nienormalna! Nie widzisz tego? Prędzej zostanę wiecznym prawiczkiem, niż się w takiej zakocham! Nie chcę o niej mówić!
Eee, khm. Wyszło jakoś niezręcznie i zbyt szczerze. Oboje zamilkliśmy.
No nie chce, to nie chce. Tym bardziej że sama mam zmartwień pełne usta. Przecież mam, prawda?
Pożegnaliśmy się z Antonem i rozeszliśmy do różnych sal, a kiedy skończyły się zajęcia, pospieszyłam do dziekanatu. Miałam do przeprowadzenia sprytną operację i znowu, przypomniawszy sobie agenta Johnny'ego Englisha, zachichotałam. No, trzymaj się, Wróbelku!
Sovaboo'yu seçtiğiniz ve dürüst yaratıcılığa değer verdiğiniz için teşekkür ederiz!
Bu alanı kitap sevgisi ve yazarlara saygıyla kuruyoruz. Desteğiniz, yazarların yazmaya devam etmesini ve sizin için yeni hikâyeler üretmesini sağlar.
Okumaya devam etmek için kitabın tüm bölümlerine çevrimiçi erişim satın alabilirsiniz.
* VAT gösterilen fiyata dahildir.