SOVABOO

Kujony się nie poddają!

Ch. 4: Rozdział 4

Rozdział 4

Розділ 4/8 · Сторінка 3 з 346%

Odwróciłem się na znajomy głos. Razem z Sanią przyjechały Śnieżana z Liką i jeszcze parę znajomych dziewczyn. Od czasu do czasu przecinaliśmy się we wspólnych ekipach i na uniwersytecie, więc wszyscy się znali.

— Jak leci, Wania? Gaj nas zaprosił, nie masz nic przeciwko? — przywitały się dziewczyny. — Wszyscy mówią, że szykuje się świetna bitwa! Nie mogłyśmy przegapić takiego wydarzenia, sam rozumiesz! — i się roześmiały.

Czy miałem coś przeciwko? Chyba nie. Zwłaszcza gdy zauważyłem, jak na pojawienie się pięknych dziewczyn spięli się chłopcy Dimy Borzowa i ich koleżanki. Tak samo nie miałem nic przeciwko temu, żeby wylało się na nas wiadro uwagi od każdego, komu się nudzi. Właśnie dlatego wybraliśmy centrum handlowe jako spontaniczną miejscówkę — żeby się pokazać. Gaj ma rację: potrzebujemy własnego koła i własnego tłumu. A breakerzy udowodnią, kto tu jest najlepszy!

— Oczywiście, że nie, dziewczyny! Skąd wątpliwości — otwarty uśmiech przemknął po moich ustach. Znałem jego cenę, ale teraz uśmiechałem się szczerze, czując, jak bity zaczynają już stukać w głowie, a w żyłach przyspiesza krążenie krwi. — Cieszę się, że jesteście. Mam nadzieję, że będziecie nas wspierać.

Dziewczyny rozpromieniły się, a ja odwróciłem się do Nika.

— Pora!

Została drobnostka — wybrać track. Razem z Borzowem i jego chłopakami postanowiliśmy zatrzymać się przy znajomym — DJ Icey „Essential Mix”. Postawiliśmy boombox na podłodze, podkręciliśmy dźwięk, przybiliśmy sobie piątki i rozeszliśmy się na boki — każdy do swojego „koła”. Ludzie wokół już porządnie się przesunęli, w centrum handlowym było tłoczno, zdecydowanie przyszła pora zaczynać...

Jest! Poszły techno-bity — nogi same ruszyły! Za techno-bitami odezwały się krótkie samplowane partie wokalne, zabrzmiała wyraźna linia perkusji i wreszcie równy górny rytm. Tak!

Sportowe spodnie siedziały nisko na biodrach, czarna koszulka z kapturem odsłaniała ramiona… Z uśmiechem odwróciłem b-boyową czapkę daszkiem do tyłu, zrobiłem przejście w przód na jednej ręce i wszedłem w koło salsa stepem. Ławrik, gotów wyjść zaraz po mnie, krzyknął, rozgrzewając się w miejscu top-rockiem.

— Dawaj, moverze[7]! Pokażmy tym fuckboyom w topsiderach, jak prawdziwi faceci tańczą breakdance!

Gdybym wiedział, że za mniej niż godzinę wyśmieją mnie przez dziewczynę… lepiej bym nie zaczynał!

Розділ 4 / 8 · Сторінка 3 з 3