SOVABOO

Niespodzianka dla profesora

Ch. 8: 8. Artystka

8. Artystka

Peatükk 8/38 · Lehekülg 2/220%

Mama. Na dźwięk tego prostego słowa znów ciężko było mi oddychać, zupełnie jak niedawno na ulicy. Wtedy coś jakby uderzyło mnie w pierś z nieludzką siłą i boleśnie ją ścisnęło. Basia nigdy nie nazywała mnie mamą, a teraz… W ciągu tych kilku sekund nagle uświadomiłam sobie, że za nic w świecie nie oddam Basi nawet jej rodzonej matce.

— Dobrze. Jutro dobiorę się do Mili.

Kompletnie straciła sumienie. Wykorzystywać dziecko do własnych intryg — to już przechodzi wszelkie granice.

— Jutro się nie uda — powiedziała ostrożnie Basia, napotykając moje wściekłe spojrzenie.

Ale naszą rozmowę przerwał gospodarz, który wrócił w wyśmienitym humorze. Blondynka u jego boku marszczyła brwi i wyraźnie była wściekła.

— No dobrze, poznajcie się. Olgo, to Basia — moja córka. A to jej mama, Darina. Moja przyszła żona.

Wyglądało jednak na to, że złość w tym domu przenosi się drogą kropelkową, bo teraz byłam gotowa osobiście udusić tego zadowolonego z siebie, uśmiechniętego profesora.

Peatükk 8 / 38 · Lehekülg 2/2